• Wpisów: 12
  • Średnio co: 84 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 23:00
  • Licznik odwiedzin: 1 957 / 1094 dni
 
bitwaotantone
 
Bitwa o Tantone: Ledwo słyszalny dźwięk pukania usłyszeli chyba wszyscy z mieszkających w tym mieszkaniu. Tetsu poderwał się i natychmiast otworzył drzwi. Zobaczył postać, której usta i nos zasłonięte były czarnym szalikiem, ubrana była w nieco za cienką kurtkę jak na ten klimat. Miała czarne włosy, do połowy szyi, oraz grzywkę, która częściowa zasłaniała czoło. Jednak chłopak największą uwagę zwrócił na oczy. Na piękne, żółte oczy. Pośpiesznie zamknął za postacią drzwi podekscytowany.
- SHIBA! MAKO! RIKA! Przywitajcie się z kimś! – krzyknął i uśmiechnął się. Donośne tupanie, które towarzyszyło schodzeniu ze schodów usłyszeli niemal natychmiast.
- Kto to? – spytała niepewnie Mako spoglądając zza Tetsu. Była o wiele niższa od niego. Miała blond włosy, kończące się razem z szyją. Popatrzyła się z zaciekawieniem na nowo poznaną osobę.
- Tetsu, mówiłem ci, że nie każdy jest naszym przyjacielem!  - krzyknął rozgniewany Shiba. I niemal go nie walnął. W ostatniej bowiem chwili zdecydował się tego nie robić.
- Miło mi cię poznać – powiedział i podał rękę do postaci, która stała w drzwiach. Niespodziewanie czarnowłosy człowiek zemdlał. Testu spojrzał niepewnie na postać leżącą na jego stopach.
- Zanieście go na kanapę, tą koło kominka – rozkazał pewnie czerwono włosy Shiba, który był przywódcą ich grupy. Testu posłusznie zaniósł postać na zieloną kanapę, która była w salonie, który rozpoczynał się od holu.  Rika z zaciekawieniem cały czas wpatrywała się na złotooką postać. Poprawiła swoje włosy i ponownie zaczęła robić to co robiła. Gdy lekko  się przybliżyła zauważyła, że tajemnicza postać się obudziła.
- Witaj, ja jestem Rika, a ty? – zapytała się przyjaźnie. Była z niej wielka flirciara, więc pewne było, że od razu zacznie dialog z jej „wymarzonym chłopakiem”.
- A-Aiko – Głos Aiko przypominał głos małego chłopca, co brązowowłosa dziewczyna uważała za kawaii*.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*Japońskie słowo oznaczające coś uroczego
Drzwi otworzyły się wydawając z siebie skrzyp. Do mieszkania wszedł białowłosy, wysoki chłopak.
- Kto to? – odezwał się. Po zdjęciu czapki odsłonił „swoje” uszy. Miał na sobie opaskę z uszami, które wyglądały bardzo realistycznie. Co prawda był przeciwny temu, żeby to nosił, ponieważ był to pomysł Tetsu, z którym wiele się kłócił, a do tego nie zbyt podobało mu się, gdy koledzy poniżali go mówiąc mu jaki jest w tym słodki, lecz jednak wiedział, że sam sobie nie da rady.
To Akio! – pisnęła podekscytowana Rika. Do salonu weszła Mako z Tetsu.
- Obudził się? – zapytała blond włosa dziewczynka.
- Tak! – szepnęła w stronę Mako. Niepewny i przestraszony wzrok Aiko przeszedł przez każdego. Mimo to oni nie tracili śmiałości.
- Haru – powiedział czarnowłosy Testu i szturchnął lekko białowłosego chłopaka. – Może weźmiesz Aiko na te swoje „polowania”, żeby sprawdzić czy coś umie, co?
Haruhiko spojrzał srogo na chłopaka. Niezbyt lubił poznawać nowych ludzi, po części dla tego, że im nie ufał. Wystarczało mu jego towarzystwo, a właściwie wolał być razem ze swoimi przyjaciółmi, wilkami. Poza tym nie cierpiał, gdy Tetsu mówił na to „polowania”, gdyż właściwie było to zwykłe zbieranie martwych zwierząt, która zabiły wilki oraz zbieranie czerwonych owoców, które wbrew pogodzie przeżywały. A nie lubił, ponieważ jako jedyny z ich grupy nie umiał zabić zwierzęcia, w ogóle nikogo zabić.
- Haru… - odezwał się pewnie Shiba. - …Tym razem zrobię wyjątek i cię o to poproszę…
Jasnowłosy niechętnie złapał Aiko za rękę i pociągnął do drzwi. Również Rika była tym zawiedziona, gdyż chciała się bardziej poznać z czarnowłosym przybyszem.
Haruhiko otworzył drzwi i poszedł w stronę zachodu, a Aiko za nim.
- No więc… Może opowiesz mi coś o sobie? – odrzekł Haru zrezygnowany i założył czapkę.
- Eee… No więc… Jestem Aiko, i gdy tylko dowiedział… - Białowłosy nic mówiąc mocno chwycił Aiko i pobiegł. Mimo zdziwienia Haru nie usłyszał nic od złotookiej postaci, która starała się nadążyć za chłopakiem.
- Niech zgadnę… Chciałeś się sprzeciwić Tantone, od kiedy poznałeś prawdę, co?  - zapytał się Haruhiko powoli tracąc nieśmiałość, po czym się zatrzymał.
- T-Tak, ale widzisz, ja… - Ponownie Haru przerwał Aiko. – …Nie wiedziałeś jak to zrobić?
- Po części tak, lecz musisz wiedzieć, że… - Cierpliwość czarnowłosego przybysza powoli się kończyła po tym jak jasnowłosy przerwał trzeci raz. - …Nie dali ci uciec?
- Tak, ale… - Ręka Aiko niemal nie uderzyła o twarz Haru. - …Ja… JESTEM DZIEWCZYNĄ!  – krzyknęła tak głośno jak tylko umiała.
- Yyy… P-Przepraszam… - Haru cofnął się lekko.
- Dlaczego wszyscy wzięliście mnie za chłopaka?...  – zapytała się zwieszając głowę.
- Masz krótkie włosy, chłopięcy głos i ma… - Haru nawet nie musiał dokończać, bo rozzłoszczona twarz dziewczyny mówiła za siebie. – Ale dlaczego nie powiedziałaś wcześniej?
- No bo… Zastanawiałam się czy opłaci mi się to powiedzieć…
- Rozumiem. – odparł i spojrzał na Aiko lekko się uśmiechając. – Mimo wszystko myślałem, że wreszcie znajdę sobie kolegę, ale…
- Oj już nie przesadzaj! – powiedziała lekko rozbawiona. – Na pewno masz jakiegoś przyjaciela!
- No właśnie nie, chyba, że nie mówisz o człowieku… Shiba nigdy nie zwraca na mnie zbytniej uwagi, a Tetsu to wręcz moje przeciwieństwo.
- A tamte dziewczyny? Nie możesz się z nimi zaprzyjaźnić?
- Rika jest nie w moim typie, a Mako jest siostrą Tetsu, i to z nim spędza najwięcej czasu…
- Więc z nikim nie spędzasz swojego dnia? – Posiadaczka czarnych włosów lekko się zmartwiła.
- Tak nie można powiedzieć – uśmiechnął się. – Mam wilki – powiedział i zawył głośno, niemal jak te zwierzęta przypominające nieco psy, o których Aiko tylko słyszała.  Do jego nogi podbiegł śnieżnobiały wilk.
- Aiko poznaj Kairo – pogłaskał zwierzę, które chwilę potem przyjaźnie obwąchała dziewczynę.
- Jest cudowny! – pisnęła z podziwu i lekko niepewnie pogłaskała Kairo. – To dlatego masz na sobie uszy?
- Tak, ale od razu mówię, że to nie był mój pomysł! – odpowiedział i się zaśmiał. – Może z tobą się zaprzyjaźnię, co?
- No wiem, muszę pomyśleć – odrzekła i również się zaśmiała. – Tak, zostańmy przyjaciółmi!
Tak świetnie się bawili, że Haruhiko zapomniał, że Aiko nie zna wcale od dawna i, że może być tylko szpiegiem. Nagle Haru nieco spoważniał.
- A co z innymi, oni też mają poznać prawdę? – zapytał się.
- Lepiej tak, nie chcę, żeby jeśli się o tym później dowiedzieli uznali nas za kłamców. – Usiedli na śniegu i zrywali czerwone owoce, raz żeby po prostu je zjeść, a raz do koszyka, dla innych.
- A co z polowaniem? – zapytała się dziewczyna spoglądając białowłosemu w oczy. Miał bowiem śliczne, niebieskie włosy.
- To jest właśnie to, co Tetsu nazywa „polowaniem”. Nie zamierzam nigdy nikogo zabić.
- Dobry z ciebie chłopak – powiedziała i poklepała go po ramieniu.
- A właśnie… Domyślam się, że żółty nie jest twoim prawdziwym kolorem tęczówek, więc co stało się z twoimi oczami?
- W mieście, w którym mieszkałam… – zaczęła ponuro. - … Tak jak we wszystkich miastach panowały ostre zasady, i kiedyś popełniłam nieświadomie „przestępstwo”. Zaśmiałam się z nazwy jednej z ulic, tak jak inni z mojej klasy, gdy w podstawówce przerabialiśmy temat planu… A za to w Kottcie wsadzało się do komory, w której ze specjalnej maski czerpaliśmy tlen, ponieważ komora napełniała się żółto-złotą cieczą, która strasznie nas piekła, i skutkiem ubocznym było właśnie przebarwienie tęczówek, chociaż, że zamykałam jak najbardziej oczy…
- Ja miałem podobnie… Za podanie listu do mojego kolegi w klasie zostałem pobity biczem…
- Ale to… - chciała się odezwać Aiko.
- Wiem, to niesprawiedliwe. Ty miałaś na pewno mniej bolesną karę, ale tak już było w moim mieście, od chłopców wymagało się więcej… - Nastała smutna cisza. Po czym dziewczyna cicho zapytała:
- Płakałeś?
- Starałem się nie, ale… To był wielki ból… Ale na szczęście… - Uśmiechnął się do czarnowłosej.  -  …Większego już wcześniej doświadczyłem, więc byłem nieco przygotowany.
Aiko lekko go nie rozumiała, sama nie potrafiłaby cieszyć się z czegoś bolesnego, jednak wcale nie pytała, jak może tak robić.
- Przepraszam, że pytam cię o tak dużo, ale co się stało?
- Zostałem sierotą… - Dziewczyna ze zrozumieniem przytuliła się do chłopaka. Ucieszył się na to, gdyż pierwszy raz poczuł ludzkie ciepło, które wypełniło go całego.  -  Dziękuje, że się chociaż trochę mną interesujesz… - odparł.
- Ale i tak przeproszę – szepnęła z trudem powstrzymując płacz. – Za to, że nie mogę ci pomóc.
- Już wystarczająco pomogłaś – powiedział i się uśmiechnął. I on nie był w stanie powstrzymać płaczu. I po jego policzkach zaczęły spływać łzy. Jednak to były łzy szczęścia, ponieważ nigdy nie poznał kogoś takiego, kto był mu wstanie aż tak pomóc.  – Po prostu… Dziękuję.  – Nie odzywali się już do siebie, bo nie musieli. Aiko oparła się o ramię Haru i podziwiała zimowy krajobraz. Pomimo, że śnieg padał im w oczy nie zwracali na to uwagi. Byli przejęci tą chwilą, ponieważ dla obu sprawiła wielką przyjemność. Haruhiko, jak i Aiko znalazł wreszcie swojego przyjaciela, który nie był zwierzęciem.

Tymczasem pozostali zniecierpliwieni dyskutowali na kanapie.
- Co oni tam tak długo robią?! – Denerwowała się Rika.
- Miejmy nadzieję, że przypadkiem nie zabija tam Haru…- odparł zamyślony Shiba .
- Jak dla mnie ok, nigdy go nie lubiłem – powiedział uszczęśliwiony Tetsu, po czym dostał kopniaka od Shiby.
- Chyba wiesz, co to by oznaczało  –  wycedził srogo.  –  Zaraz po nim będziemy my!
- Aaa! Nie chcę zginąć tak młodo! – krzyknęła Mako.
- Może postaracie się nie panikować? – zapytał znajomy głos. Cała czwórka odruchowo spojrzała na drzwi, które właśnie wydały odgłos trzaśnięcia zamknięte przez Haruhiko.
- Haru! – zawołała uradowana blondynka i uściskała chłopaka.
- Aiko-kun*! – krzyknęła Rika przytulając się do czarnowłosej. Haruhiko odciągnął ją ręką.
- To nie Aiko-kun – powiedział zimno. – Tym bardziej, że prawie się nie znacie.
- W takim razie kto? – spytała zażenowana próbując ponownie uściskać dziewczynę.
- To Aiko-chan*.
- Jak?! – pisnęła onieśmielona ze swojej głupoty, po czym pewnie dodała. – Wiem, że kłamiesz, Haruhiko.
- Nie, to prawda – odpowiedziała Aiko ściągając szalik, który zasłaniał jej twarz. – Jestem dziewczyną – uśmiechnęła się.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
* Końcówka „-kun” jest dodawana do imienia dobrego kolegi, a „-chan” do dobrej koleżanki

  •  
  • Pozostało 1000 znaków